Huawei vs Stany Zjednoczone – historia o NSA, chińskim wywiadzie i micie „fair trade”


News

W dniu 15 maja 2019 r. chińska spółka Huawei została wpisana na listę „Entity List”. Chińska spółka utraciła tym samym zgodę na nabywanie części i komponentów elektronicznych produkowanych przez amerykańskie firmy.

Według opinii publicznej Huawei zostało ukarane w ramach toczącej się od dłuższego czasu wojny handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Konsekwencje wpisania Huawei na „Entity List” mogą być daleko idące dla użytkowników urządzeń Huawei i submarki Huawei – Honor. Według aktualnych doniesień problemy mogą dotyczyć choćby tak prozaicznych kwestii jak obsługa usług Google (np. Gmail, Zdjęcia Google, You Tube).

3 miesiące na zakończenie współpracy z dostawcami

Chińska spółka otrzymała 90 dni na to, aby nabyć części i komponenty wyprodukowane w USA i umożliwić przedsiębiorstwu aktualizację istniejących smartfonów. Termin 90 dni upływa 19 sierpnia 2019 r. Od tego dnia Huawei nie będzie mógł już nabywać towarów wyprodukowanych w USA, aby stworzyć nowe produkty. W praktyce gospodarczej oznacza to dla chińskiej spółki zakończenie współpracy z dotychczasowymi partnerami gospodarczymi z USA.

Histeria czy realne zagrożenie?

Stany Zjednoczone uważają, że Huawei nie jest typowym koncernem, tylko elementem chińskiego wywiadu. Twórcą spółki i głównym akcjonariuszem jest bowiem były oficer chińskiej armii. USA uważają, że NDAA to jedyny sposób na to, żeby chronić tajemnice państwowe. W ocenie amerykańskiego rządu zezwolenie na korzystanie ze sprzętu Huawei przez pracowników instytucji publicznych i ich współpracowników to prosta droga do ujawnienia chińskiemu rządowi cennych informacji tajnych lub ściśle tajnych.

Huawei: to my jesteśmy ofiarą NSA

Huawei twierdzi, że to chińska spółka została uwikłana w konflikt nazwany „wojną handlową” między USA a Chinami, a przy tym padła ofiarą wielokrotnych ataków hakerskich amerykańskiej agencji NSA. Sprawa z powództwa Huawei przeciwko Stanom Zjednoczonym będzie toczyła się przed sądem okręgowym w Plano w Teksasie, ponieważ w okręgu tego sądu znajduje się główna siedziba amerykańskiej filii Huawei.

Huawei pozwał Stany Zjednoczone za wprowadzenie ustawy National Defence Authorisation Act zakazującej instytucjom publicznym korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych Huawei i współpracy z firmami, które ów sprzęt stosują. Chińska spółka (powódka) domaga się stwierdzenia przez Sąd, że ograniczenia skierowane przeciw Huawei mają charakter bezprawny i są niezgodne z Konstytucją Stanów Zjednoczonych, jako działania naruszające zasady swobodnej konkurencji.

Mit „fair trade”

Trudno nie zgodzić się z argumentacją Huawei – w końcu USA są uznawane za kolebkę wolnego rynku i swobody konkurencji. Co więcej, na gruncie prawa międzynarodowego obowiązuje reguła „fair trade” związana z uczciwym handlem. USA nakładając na Huawei surowe restrykcje wykracza poza te zasady, obnażając ich iluzoryczny charakter. Poza tym, to USA oskarża Huawei o niecne plany i działania, więc to rząd amerykański musi wskazać na twarde dowody potwierdzające swoje argumenty i uzasadniające podjęte działania.

Huawei pracuje nad wizerunkiem

Restrykcje nałożone przez USA na Huawei nie tylko spowodowały rozpad stosunków gospodarczych z wieloma podmiotami, ale również wpłynęły negatywnie na globalny wizerunek chińskiej marki. Po wytoczeniu powództwa przeciwko Stanom Zjednoczonym Huawei skoncentrowało swoje siły na poprawie wizerunku.

Działa konto na Twitterze i strona internetowa Huawei Facts, a kadra menadżerska jeszcze chętniej rozmawia z dziennikarzami.

In dubio pro reo

Jedną z naczelnych zasad systemu prawa jest zasada domniemania niewinności. Huawei został obciążony zarzutami, które mogły być jedynie hipotetyczne. Amerykański rząd nie przedstawił do tej pory żadnych twardych dowodów, które jednoznacznie wskazywałyby na winę Huawei i zasadność nałożonych na chińską spółkę restrykcji. Cała historia o chińskim wywiadzie wygląda jak palcem po wodzie pisana.

Środki niewspółmierne do sytuacji

Działania podejmowane przez Stany Zjednoczone sprawiają wrażenie nieadekwatnych do sytuacji – środki prawne zastosowane przez USA nie są odpowiednie ani współmierne do naruszeń dokonanych przez Huawei, ponieważ żadne z naruszeń nie zostały udowodnione przez amerykański rząd. Gdyby każde państwo postąpiło na wzór USA handel międzynarodowy doszłoby do sytuacji, w której przestałby mieć jakiekolwiek znaczenie.

Brak twardych dowodów

Huawei należy do grona liderów rynku globalnego w zakresie elektronicznych urządzeń, w tym zwłaszcza urządzeń mobilnych i na razie nic nie wskazuje na to, aby sytuacja uległa zmianie. Chińska spółka jako jedyna na rynku oferuje gotowe rozwiązania umożliwiające budowę sieci 5G. Niemcy, Wielka Brytania, a także Polska i inne kraje Europy nadal czekają na rozstrzygnięcie konfliktu, ponieważ planują budowę sieci 5G, ale nie do końca wiadomo, która ze stron sporu ma rację – Huawei czy przezorny rząd amerykański.

Podsumowanie

Jeżeli okaże się, że dowody dopiero są zbierane i nie wskazują jednoznacznie na winę Huawei, czyli współpracę spółki z chińskim wywiadem, to spółka bardzo szybko odbuduje pozycję na rynku, a amerykański rząd się ośmieszy. Konsekwencją niezbyt przemyślanych działań USA może być odszkodowanie za straty gospodarcze poniesione przez Huawei, które zapłacą podatnicy. Nie tak powinny wyglądać międzynarodowy handel i współpraca gospodarcza w wykonaniu krajów wysoko rozwiniętych.